2020-08-12

Living lab – czym jest laboratorium innowacji?

Ewa Stapińska
Ewa
Stapińska

Ekosystem innowacji, innovation lab, laboratorium innowacji... Powstało o tym już sporo materiałów z których wynika, że chodzi o coś bardzo innowacyjnego, bardzo nowoczesnego i bardzo kreatywnego. Czym tak naprawdę jest Living Lab i co zyskuje dzięki niemu organizacja?

Jak wygląda living lab w organizacjach?

W praktyce living lab można porównać do start-up’u działającego wewnątrz, najczęściej dużej, firmy czy organizacji. Interdyscyplinarny zespół, włączając w to klientów firmy tworzy innowacyjne rozwiązania: diagnozuje i analizuje potrzeby użytkowników, projektuje produkty i usługi, które na te potrzeby odpowiedzą i zaprasza klientów, by je testowali. Wszystko odbywa się w specjalnie do tego przygotowanej kreatywnej przestrzeni living labu albo – w przypadku testów – w naturalnym otoczeniu użytkownika, jeżeli tylko testowane rozwiązanie tego wymaga.

Living lab nie ma jednej definicji. Jednak gdy przyjrzeć się bliżej różnym źródłom, okazuje się, że łączy je kilka kluczowych elementów, które mówią o istocie tego zagadnienia:

Zróżnicowani uczestnicy. W tworzenie living labu zaangażowane są osoby o różnym backgroundzie czy reprezentujące różne środowiska: środowisko akademickie, sektor publiczny, środowisko biznesowe, pracownicy konkretnej firmy, twórcy i odbiorcy produktu. Tak, użytkownicy są zaangażowani od samego początku procesu tworzenia innowacji i ich rola są tu bardzo istotne!

Współpraca. Współtworzenie, zaangażowanie, kreatywna przestrzeń, co-creation to słowa klucze pod którymi kryje się współpraca wspomnianych wcześniej stron. Zaproszeni do udziału potencjalni użytkownicy innowacyjnego produktu lub usługi są aktywnymi uczestnikami.

Realność. W procesie tworzenia innowacyjnych rozwiązań istotne jest, by odwoływać się do realnych okoliczności, realnego środowiska czy kontekstu użycia produktu. Stąd wiele definicji wspomina o real-life experimentation. Testując z użytkownikami stawia się na maksymalne możliwe odtworzenie kontekstu użycia produktu lub dobiera się metodę testowania w naturalnym otoczeniu użytkownika.

Kreatywność. Pomysły są paliwem dla procesów tworzących innowacyjne produkty i usługi. Dlatego żywe laboratoria stają się miejscem generowania pomysłów i wychwytywania idei napływających z różnorodnych źródeł – poczynając od członków zespołu living labu, przez konkursy pracownicze, konkursy klienckie, spotkania z branżą i startupami czy hackathony. Monitoring, ocena i selekcja pomysłów to jedno z podstawowych zadań living labu. W dalszych etapach wyselekcjonowane pomysły są przekuwane w prototypy rozwiązań (MVP). O tym jak tworzyć MVP przeczytasz w artykule Kasi Janoty. 

Ewaluacja. Tworzeniu nowych rozwiązań nieodłącznie towarzyszy ewaluacja. Rozwiązania są poddawane ocenie, testowane z użytkownikami. Adekwatne poprawki i udoskonalania są wprowadzane w oparciu o zebrane w testach dane.

Living Lab – jak to robią inni?

Wciąż się zastanawiasz jak w praktyce działają laboratoria innowacji w firmach? Zacznijmy od największych.

Google X – jak działają laboratoria destrukcyjne, czyli wyprzedzające

Google X, laboratorium zlokalizowane w mountain View w Kalifornii, przez wielu jest kojarzone ze słynnymi okularami Google Glass, wywołującymi jednocześnie zachwyty i kontrowersje. Google X to interdyscyplinarna grupa naukowców, inżynierów i przedsiębiorców. Specjaliści ci budują i wypuszczają na rynek technologie, które mają na celu ulepszać życie milionów, a nawet miliardów ludzi. Jak to określa Google X, celem jest 10 razy większy wpływ na rozwiązywanie najbardziej skomplikowanych światowych problemów i wyzwań, a nie tylko poprawa o 10%. Innymi słowy, specjaliści Google X wychodzą przed szereg – niejednokrotnie jako pierwsi pracując nad nowym konceptem, który ma stać się rewolucją w swojej dziedzinie.

Laboratorium Google podejmuje takie projekty, które cechują wysokie aspiracje, ryzyko związane z badaniami oraz szybkość i ambicje charakterystyczne dla startupów. Wśród projektów Google X jest m.in. autonomiczny samochód Google (obecnie znany jako Waymo), balony zapewniające łączność z internetem obszarom, które nie miały do niego dostępu (Loon) czy projekty z obszaru AI i Machine Learning.

Podejście reprezentowane przez Google jest charakterystyczne dla tak zwanych laboratoriów destrukcyjnych. Laboratorium destrukcyjne poszukuje nowych modeli biznesowych. Ten typ laboratorium ma na celu monitorowanie możliwych zakłóceń ich wyprzedzanie.

Destrukcyjne centra innowacji są więc obecne w firmach, których priorytetem jest odnowienie ich rynków i pozycjonowanie się jako liderzy w kreatywnych modelach biznesowych. Projekty, które narodziły się w takich laboratoriach z reguły niosą ze sobą zupełnie nową propozycję wartości i jednocześnie powodują zmianę nawyków użytkowania i konsumpcji.

Laboratoria destrukcyjne – nie mylić ze “zniszczeniem” (ang. disruptive) to takie, które wyprzedzają obecny stan o kilka kroków i dyktują nowe reguły gry. Poza Google, w taki sposób działają też np. Apple, Uber czy Airbnb.

Airbus, czyli innowacje otwarte

Pierwsze laboratorium Airbus’a, Airbus BizLab rozpoczęło działalność w marcu 2015 w Tuluzie we Francji. Później dołączyły do niego Hamburg, Madryt i Bangalore, tworząc tym samym globalną sieć.

Airbus, zauważając wtedy ciągle intensyfikującą się konkurencyjność na rynku lotniczym postawił na strategię szybkiej komercjalizacji innowacyjnych pomysłów zaczerpniętych zarówno z wnętrza własnej organizacji, jak i z zewnątrz, włączając klientów i zewnętrznych partnerów.

Opierając się na takim założeniu, firma zbudowała globalny akcelerator, tworząc tym samym przestrzeń do spotkania dwóch światów: intraprzedsiebiorców, czyli pracowników Aibus’a, którzy zgłaszają pomysły ze startupami i zwinnymi firmami z zewnątrz.

Takie podejście jest jednocześnie ogromną wartością i przynosi obustronne korzyści. Zaangażowane startupy uzyskują wsparcie grona ekspertów i mentorów z różnych dziedzin (technologia, prawo, finanse, marketing, projektowanie, wprowadzanie na rynek), a Airbus z kolei korzysta z charakterystycznej dla startupów zwinności, co pozwala przełamać szereg barier napotykanych przez duże organizacje cechujące się mniejszą dynamiką działania. Takie połączenie dużej skali działania ze zwinnością pozwala uzyskać rezultat szybko wprowadzonej innowacji.

Wśród projektów realizowanych w Airbus BizLab znajdziemy np. software dla systemów inflight entertainment (ekrany dla pasażerów) wykorzystujący rozszerzoną rzeczywistość, rozwiązania wspierające obsługę naziemną czy rozwiązania służące do zarządzania kontraktami z dostawcami.

BizLab Airbus’a w swoim sposobie działania najbardziej przypomina tak zwane Laboratoria Otwartej Innowacji. Takie laboratoria stawiają na współpracę z innymi podmiotami budowanie sieci networkingowych i partnerskich w celu tworzenia innowacji. Laboratoria te koncentrują się na współpracy z nowo powstałymi firmami, partnerami lub użytkownikami, a wymianie informacji i współtworzeniu innowacji.

Otwarte innowacje mogą mieć miejsce praktycznie na każdym etapie tworzenia innowacji: w pierwszej fazie procesu innowacji, w trakcie procesu tworzenia czy na końcu procesu komercjalizacji. Akceleratory czy programy inkubacyjne to właśnie narzędzia otwartych innowacji.

Living lab w innych sektorach

Mogłoby się wydawać, że idea innovation labs jest zarezerwowana dla firm, których działalność sama w sobie dotyczy nowych technologii czy produkcji zaawansowanych technologicznie produktów (takich jak Airbus czy Google). Nic bardziej mylnego. Living laby wkroczyły już praktycznie w każdą branżę. Przyjrzyjmy się przez chwilę bankowości.

Bardzo dynamiczny rozwój nowych technologii wpłynął znacząco na zachowania i oczekiwania klientów banków. Banki szybko się przystosowały i zaczęły stawiać na elastyczność działania i zwinność i niejednokrotnie inwestować w rozwój żywych laboratoriów.

Living lab znajdziemy na przykład w ING Banku Śląskim. Bank zauważył jeden z istotnych branżowych trendów, czyli współtworzenie nowych produktów i usług z klientami. Od wiosny 2017 w Katowicach działa Innovation ING Lab, określany jako przestrzeń, która sprzyja kreatywnemu myśleniu i tworzeniu rewolucyjnych innowacji.

Dla ING kluczowym elementem we wprowadzaniu na rynek nowych produktów jest ich autorska metodyka PACE. PACE opiera się po pierwsze, na pracy w małych, niezależnych i multidyscyplinarnych zespołach, po drugie na współpracy z klientami, aby móc wcześnie wykluczyć te projekty, które nie odpowiadają na rzeczywiste potrzeby użytkowników. Takie podejście pozwala eliminować błędne założenia na każdym etapie prac, począwszy od wizji do prototypów i tym samym wprowadzać na rynek właściwe rozwiązania.

Laboratorium innowacji stworzył też Alior Bank. Jednostka tworzy koncepcje nowych rozwiązań podczas warsztatów w duchu design thinking, a następnie testuje je i weryfikuje z użytkownikami. Jednocześnie Alior pracuje nad utworzeniem ekosystemu partnerstw z firmami z branży FinTech, dlatego zorganizował akcelerator RBL_START, czyli program, w którym fintechy rozpoczynają współpracę z bankiem na ścieżce projektowej.

A co naprawdę zyskuje organizacja?

Living lab przynosi organizacjom szereg korzyści, a wśród nich szybszy tzw. time to market innowacji, innowacje bardziej odpowiadające potrzebom, czy możliwość dywersyfikacji dochodów firmy.

Living lab pomaga w sposób szybki wprowadzać na rynek nowe produkty, usługi, marki i technologie, a na rynek wprowadza właściwe rozwiązania, ponieważ powstały w oparciu o realne potrzeby użytkowników i rozwiązują realne problemy klientów.

Angażując interdyscyplinarne zespoły, sprawia, że stworzone produkty uwzględniają wielość perspektyw i w najlepszy możliwy sposób godzą wymagania biznesu z oczekiwaniami użytkowników. Jednocześnie, w procesie tworzenia innowacji, firmy niejednokrotnie odkrywają nowe rynki i ich dotychczas niezauważony potencjał, jednocześnie zyskując szansę na pozyskanie nowych grup klientów. Ale to nie wszystko. W living labach udoskonala się też istniejące produkty i usługi albo wręcz przeciwnie: uzyskuje się wiedzę wskazującą na to, że należy wyeliminować istniejący produkt lub usługę i dążyć do zaoferowania czegoś zupełnie nowego bo może to przynieść znacznie większe korzyści dla biznesu.

Chcesz stworzyć living lab w swojej organizacji, ale nie wiesz od czego zacząć? Porozmawiajmy! 

Udostępnij

Edisonda to ludzie

Wierzymy, że UX to coś więcej niż rysowanie makiet. Dlatego pomagamy zrozumieć potrzeby użytkowników i osadzamy je w kontekście biznesowym. Jesteśmy największym studiem User Experience w Polsce.

projekty szyte na miarę

Na co dzień badamy, tworzymy i rozwijamy cyfrowe produkty. W naszej pracy unikamy założeń - polegamy na wiedzy i zdobytym doświadczeniu.

By zobaczyć stronę
obróć urządzenie

Korzystamy z cookies. Dowiedz się wiecej